Nie nawiązuję kontaktu ze zmarłymi
– z wyjątkiem bardzo rzadkich przypadków –
Żałoba jest głębokim i wymagającym ludzkim doświadczeniem.
Równie ważne jest jednak zrozumienie, że prawdziwa miłość nie ogranicza się do naszej potrzeby pocieszenia czy odpowiedzi. Kochać kogoś to także szanować jego drogę. Również tę, która zaczyna się po życiu ziemskim.
Wiele osób pragnie kontaktu ze zmarłym, aby ukoić swój ból lub uzyskać odpowiedzi. Często jednak wynika to z bardzo ludzkiej, niemal egoistycznej potrzeby by nie puścić, by zatrzymać drugą osobę w naszym świecie. Sam fakt, że taki kontakt może być możliwy, nie oznacza, że jest konieczny.
Świat duchów nie jest miejscem ciekawości ani emocjonalnej konsumpcji. To przestrzeń przejścia, uzdrawiania i odpoczynku. Wyciąganie dusz zmarłych z ich drogi tylko po to, by wypełnić emocjonalną pustkę tutaj, nie jest ani aktem miłości, ani szacunku. Dlatego decyduję się nie wymuszać tego typu kontaktu z wyjątkiem nielicznych okoliczności, kiedy inicjatywa wychodzi od nich i towarzyszy jej jasna intencja.
Warto pamiętać, że więź miłości nie umiera.
Czasem największym aktem miłości jest właśnie pozwolić odejść, zaufać cyklowi życia… i śmierci.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Tekst jest oryginalnym dziełem chronionym prawem autorskim. Jakiekolwiek powielanie, nawet częściowe, bez uprzedniej zgody jest zabronione.